parafianidzica@wp.pl
13-100 Nidzica
ul. Żwirowa 4
tel/fax  0896252605

nr konta parafialnego:
91 8834 0009 2001 0000 0446 0001

 

 
Start arrow Kancelaria arrow Sakrament pokuty
Sakrament pokuty PDF Drukuj Email
Wpisał: Piotr Rakoczy   
28.06.2006.

 W naszym kościele parafialnym –   pół godziny przed każdą Mszą św. oraz czasami podczas Mszy św.                         

Co powinienem zrobić, aby się dobrze wyspowiadać? Co i jak zrobić, by po spowiedzi sumienie nie wyrzucało mi pewnych zaniedbań czy niejasności?

Katechizm Kościoła katolickiego poucza nas, że aby spowiedź była ważna, owocna - należy wypełnić wszystkie warunki dobrej spowiedzi. Jest ich pięć.

 

Pierwszym warunkiem dobrej spowiedzi jest rachunek sumienia - czyli przypomnienie wszystkich grzechów popełnionych od poprzedniej ważnej spowiedzi, zwłaszcza chodzi o grzechy śmiertelne. Niektórzy być może mają trudności z rozróżnieniem grzechów, zwłaszcza odróżnieniem tych śmiertelnych (ciężkich) od grzechów powszednich (lekkich). Grzech jest wykroczeniem przeciwko Panu Bogu, przeciwko miłości Bożej, złamaniem przykazań Bożych, odwróceniem się od Boga, powiedzeniem „nie” wobec Pana Boga. Każdy człowiek ma w sobie, w swojej duszy głos Boży, który mówi mu, że należy powstrzymać się od czegoś złego, zaniechać tego, albo że należy uczynić jakiś konkretny dobry uczynek. Jest to głos sumienia, które ocenia nasze uczynki, i wyrzuca nam wszelkie popełnione wykroczenia przeciwko miłości Bożej i miłości bliźniego. Trzeba tylko wsłuchiwać się w ten głos Boży w naszej duszy. To już jest rachunek sumienia.
Każdy chrześcijanin każdego dnia przed pójściem na spoczynek, wieczorem, podczas modlitwy, powinien przypomnieć sobie pokrótce cały miniony dzień i podziękować Bogu za wszelkie otrzymane dobro, a przeprosić za popełnione błędy. Taki, codzienny rachunek sumienia, jest najlepszym przygotowaniem do odbycia dobrej spowiedzi. A wówczas, kiedy klękniemy u kratek konfesjonału na pewno nie powiemy słów: „Ja, proszę księdza nie mam żadnych grzechów, nie piję, nie kradnę, nie zabiłem nikogo”. To dziwne Ojciec Święty spowiada się co dwa tygodnie i jakoś ma się z czego spowiadać! Jeżeli ktoś mówi, że nie ma grzechów to napewo przychodząc do spowiedzi nie zrobił rachunku sumienia.

 

Drugi z warunków dobrej spowiedzi to żal za grzechy. Jest to boleść duszy nad popełnionym złem. Kiedy grzesznikowi jest przykro, że swoim postępkiem obraził Dobrego Stwórcę a nadto i swoich bliźnich - wówczas jest na najlepszej drodze do nawrócenia. Szczery żal za grzechy, któremu towarzyszą wyrzuty sumienia, jest warunkiem uzyskania rozgrzeszenia. Gdyby nawet kogoś siłą przyprowadzono do konfesjonału i całą godzinę się spowiadał i gdyby nawet biskup go rozgrzeszał, jeśli nie będzie żałował za grzechy - będzie to tylko strata czasu. Jeśli natomiast z oczu grzesznika wypłynie choćby jedna łza żalu - Pan Bóg przebaczy mu grzechy, choćby nie wiadomo jak wielkie by one były.
Łatwo poznać w konfesjonale, czy to jest szczery żal za grzechy, czy tylko udawany. Jeśli penitent wyznaje szczerze wszystkie swoje grzechy, mówi konkretnie, wyraźnie, „nie owija w bawełnę” i nie stara się spowiednika „wprowadzić w maliny” - wówczas spowiedź jest dobra.

 

Trzecim warunkiem dobrej spowiedzi jest mocne postanowienie poprawy - czyli obietnica zerwania z grzechem i wszelkimi okolicznościami do tego prowadzącymi. Postanowienie poprawy, aby było mocne powinno być złożone samemu Panu Bogu. Nie wystarczy tylko wyznać grzechy na spowiedzi, ale trzeba zrobić wszystko, aby one nigdy więcej się nie powtórzyły. Jeśli zatem ktoś denerwuje się i przeklina z jakiegoś powodu - to dlaczego nie zmieni tego stanu rzeczy? Dopóki nie usunie się przyczyny, dalej będą te same skutki. Jeśli ktoś nie myje rąk i szyi, to na nic nawet codzienne pranie koszul - zawsze będą zaraz brudne. Tak samo dzieje się z grzechami. Trzeba je wyrwać z korzeniami, a nie tylko przycinać powierzchownie.

 

Czwartym warunkiem dobrej spowiedzi jest szczere wyznanie grzechów przed kapłanem, czyli szczera spowiedź. Niektórzy pytają się, dlaczego trzeba się spowiadać przed jakimś człowiekiem, czy nie wystarczy jak się grzechy powie tylko samemu Bogu? Odpowiedź jest prosta. Pan Jezus udzielił władzy odpuszczania grzechów Apostołom a oni przekazali je swoim następcom: biskupom i kapłanom. Ta władza przechodzi z jednych osób na drugie już 2 tysiące lat poprzez sakrament święceń. A zatem kapłan nie jest jakimś zwykłym człowiekiem, ale osobą duchowną, która doprowadza ludzi do Boga i przekazuje łaski Boże. Kapłan działa w imieniu Chrystusa - Alter Christus. To nie ksiądz sam od siebie rozgrzesza w konfesjonale, ale sam Chrystus odpuszcza grzechy posługując się człowiekiem.

 

Piątym, ostatnim warunkiem dobrej spowiedzi jest zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu - jest to naprawienie wyrządzonej krzywdy i przeproszenie Pana Boga za zniewagę Majestatu Bożego a także odpokutowanie za wszelkie zło, jakim skrzywdziliśmy innych ludzi. Jeśli nie zdążymy za życia tego zrobić, to będziemy musieli cierpieć w czyśćcu. Nie wystarczy tylko powiedzieć księdzu, że kogoś okradliśmy lub obrazili - ale trzeba jeszcze tej osobie dyskretnie oddać i przeprosić. Jeśli nie da tego zrobić, bo na przykład ta osoba już nie żyje, lub gdzieś wyjechała, to można np. zamówić Mszę św. w jej intencji. Zdarzają się takie sytuacje, że ktoś się śni po nocach, albo w inny sposób męczy człowieka sumienie. To może właśnie nie wypełniona do końca pokuta po spowiedzi lub w inny sposób nie zadośćuczynione grzechy.

Jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości odnośnie ważności swoich dotychczasowych spowiedzi, jeśli nie mamy pewności, że były one dobre i owocne - warto w takim przypadku umówić się księdzem na odprawienie spowiedzi generalnej, czyli spowiedzi z całego życia. Należy zaznaczyć od razu, że nie wskazane jest to w czasie spowiedzi wielkopostnej, kiedy jest długa kolejka oczekujących przed konfesjonałem, ale najlepsza jest pora wówczas, kiedy jest dużo czasu na rozmowę, zadawanie pytań i odpowiedzi, na przykład po Mszy św. wieczorowej czy innym dogodnym dla kapłana i penitenta terminie.
Poza tym odprawienie spowiedzi generalnej wskazane jest przed ślubem lub innym ważnym wydarzeniem w życiu, przed poważną operacją, po pójściu na emeryturę albo kiedy czujemy, że coś nie tak jest z naszym życiem wewnętrznym. Wówczas również wskazana jest praktyka stałego spowiednika, czyli odprawianie spowiedzi u tego samego księdza, który dobrze pozna duszę penitenta i najlepiej potrafi doradzić jak postępować.

I jeszcze jedno. Trzeba modlić się za swoich spowiedników, aby byli cierpliwi i ojcowscy i doprowadzili swoich penitentów do zbawienia wiecznego

Zmieniony ( 28.06.2006. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
(C) 2006-2017 Parafia Błogosławionej Bolesławy Lament w Nidzicy